CategoryROZGRYWKI CategoryINFORMACJE
   
TROFEA rozdane

    

  

    



MISTRZEM JEST ...

    

       

     








SKANDALICZNE DECYZJE

W TEGOROCZNYCH PLAYOFFS

NATIONAL SOCCER LEAGUE



CHAMPIONSHIP SUNDAY
PLAYOFFS 2012

Stal Mielec - ZAGŁĘBIE


  

NIEDZIELA 3/18/2012 godz. 3:30PM
Hala ODEUM - South Field


ewentualny półfinał

Hellenic United White - ZAGŁĘBIE

NIEDZIELA 3/18/2012 godz. 5PM
Hala ODEUM - North Field


ewentualny finał

??? - ZAGŁĘBIE

NIEDZIELA 3/18/2012 godz. 7:15PM
Hala ODEUM - South Field




To są derby !!!

3 listopada 1894 roku doszło do pierwszego oficjalnego meczu ligowego pomiędzy zespołami z Manchesteru. Triumfował Newton Heath (przemianowany później na Manchester United). W mieście włókniarzy zmieniały się nazwy klubów i ich siedziby, ale jedno jest stałe od zamierzchłych czasów – nienawiść do rywala i niesamowity smak zwycięstwa, które odniosło się nad wrogiem numer jeden.

Chociaż w Londynie jest więcej znanych zespołów piłkarskich, to właśnie konfrontacje w Manchesterze mają swój niepowtarzalny wymiar. Derby z 1896 roku uznawane były przez wiele dziesięcioleci jako wzór kibicowania i stworzenia niesamowitej atmosfery. Dziennikarze (m.in. z „Athletic Sports”) zachwycali się poziomem dopingu, chociaż… fani kilka razy wdzierali się na boisko, a sam mecz był bliski przerwania. Ten mecz wygrali The Heathhens (późniejszy Manchester City).

Rywalizacje między tymi zespołami od zawsze elektryzowały całe miasto i raz po raz bitona nich rekordy frekwencji. Dlatego po obu wojnach światowych pierwszymi decyzjami władz było wznowienie rozgrywek. Piłka nożna miała spowodować, że ludność zapomni o problemach życia codziennego. I ludność masowo zapominała, oddając się bojom dwóch Manchesterów. 20 września 1947 roku spotkanie na Maine Road obejrzało 78 tysięcy widzów! Ten rekord frekwencji nie został pobity do dzisiaj!

Kiedy czas prawdziwych wojen oddalał się, atmosferę wrogości zaczęli wzniecać sami piłkarze, działacze i trenerzy obu klubów. Lata 60. i 70. cechowały się brutalnymi konfrontacjami, chamskimi faulami, urazami i bójkami (m. in. George Best złamał rywalowi nogę) oraz przerwanymi spotkaniami i zadymami. W 1974 roku United spadali z ligi po derbowym pojedynku, na dodatek pogrążył ich były gracz Denis Law. Kibice „Czerwonych Diabłów” nie wytrzymali, wszczęli zadymę i przerwali mecz. United zostało ukarane walkowerem i zaznało smaku degradacji.

Od 1986 roku konfrontacja United z City miała jeszcze większy wymiar, bowiem zaczęła docierać do większej liczby ludzi. Wtedy to po raz pierwszy przeprowadzono telewizyjną transmisję „na żywo” z pojedynku tych zespołów. Od tego momentu widzowie mogli zobaczyć wspaniałe mecze i i m.in. przerwane spotkanie w 1989 roku, kiedy doszło do regularnej bójki z policją.

Na szczęście ostatnie lata to duży ładunek sportowy. Mecze obu Manchesterów idealnie pasują do słynnego już powiedzonka Andrzeja Twarowskiego z Canal+ „Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy”. W 2007 roku to właśnie po derbach wyłoniono mistrza (gol Cristiano Ronaldo), w 2009 Michael Owen zdobył bramkę w 96. minucie i „Czerwone Diabły” wygrały 4:3. Alex Ferguson stwierdził wówczas, że były to najlepsze derby w historii. W 2011 roku „The Citizens” rozgromili United na Old Trafford 6:1, co było najbardziej sromotną porażką tego zespołu na własnym stadionie od… 1930 roku (0:6 z Huddersfield).

Derby tego miasta to mecze, o których fani tych zespołów myślą cały rok. Konfrontacja pomiędzy City a United jest widoczna w każdym aspekcie życia, niezależnie czy przebywa się z rodziną, dokonuje zakupów, czy jest się na stacji benzynowej. - Od teraz, kiedy będę patrzył na kibica Manchesteru United, który tankuje paliwo, będę się cieszył, wiedząc że właśnie przelewa pieniądze na konto mojego klubu – tak zakup Manchesteru City przez szejków skomentował znany muzyk Liam Gallagher.

Właśnie złośliwość wobec rywala jest jednym z elementów derbowej konfrontacji. Im mocniej, im dosadniej się „dokopie”, tym lepiej. Fani często odwołują się do motywów, które wrażliwsi mogliby uznać za zbyt drastyczne. Kiedy w City występował niemiecki napastnik Uwe Roesler, kibice tego klubu wywieszali transparent o treści „Ojciec Uwego bombardował podczas wojny Old Trafford”. Było to wyraźnie odwołanie do nalotów Luftwaffe z 1941 roku, kiedy to zniszczony został obiekt „Czerwonych Diabłów” oraz znaczna część miasta. O tym jednak ekipa z MC nie wspominała.

Ważnym aspektem rywalizacji między tymi zespołami jest humor, który cechuje mieszkańców Wysp. Kilka lat temu fani „Czerwonych Diabłów” postanowili wytrącić rywalom broń z ręki i na serwisach poświęconych ich klubowi zamieścili dowcipy o… sobie samych. Oto jeden z nich. – „Ostatnio poczta wycofała serię znaczków z piłkarzami Manchesteru United. Dlaczego? Bo ludzie nie wiedzieli, na którą stronę pluć”.

Taktyka dobra, ale nie spowodowała, że fani City zaprzestali dokuczać rywalom. Zwłaszcza, że od kiedy w ich klub inwestują szejkowie, detronizacja United wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. Widać to było zwłaszcza po wspomnianym 6:1 na Old Trafford. „Czym się różni Czarna Taksówka (charakterystyczny dla Anglii środek transportu – przyp. red.) od Manchesteru United? Czarna Taksówka wpuszcza tylko piątkę”, czy „Dlaczego powrót z meczu zajął kibicom MU aż osiem godzin?
Bo trasa M6/M1 prowadzi przez Londyn”, to tylko kilka przykładów z radosnej twórczości kibiców City.

Wydaje się, że ta odwieczna rywalizacja pomiędzy United i City jest tak wielka, że nawet śmierć nie byłaby w stanie jej zakończyć. Jeden z angielskich dziennikarzy Sky Sports zażartował, że zombie mogłyby istnieć naprawę. – Wystarczy wrzucić do zbiorowego grobu fanów City i United. Nie wytrzymają tego i wrócą – przyznał.

Jednak jesienią 2011 roku nastąpiło coś dziwnego. Doszło do… chwilowego sojuszu. Wszystko przez Carlosa Teveza, który stał się wspólnym wrogiem. Fani obu zespołów uznali, że argentyński napastnik hańbi ich kluby. Dlatego w listopadzie ubiegłego roku, przed derbowym pojedynkiem, po mieście włókniarzy jeździły śmieciarki w barwach City i United z podobizną kontrowersyjnego gwiazdora, a ludzie masowo wyrzucali koszulki z jego nazwiskiem.

Bo fanów obu Manchesterów łączy całkowite oddanie swojemu zespołowi, bezgraniczna miłość i szacunek dla tradycji ukochanego klubu. Paradoksalnie ta cecha, która ich łączy… dzieli ich na zawsze, czyniąc z wygraną w derby Manchesteru jedną z najbardziej prestiżowych wygranych w piłce.

źródło: wp.pl



Kto MISTRZEM ???

Do EURO 2012 pozostało niespełna 2 miesiące, a więc wszystkie najważniejsze ligi europejskie są na końcówce zmagań o mistrzostwo kraju. Nie innaczej jest w trzech, chyba najsilniejszych obecnie ligach Europy.
PREMIER LEAGUE, LALIGA oraz BUNDESLIGA bo o nich mowa zwracają uwagę najzagorzalszych kibiców piłkarskich. O ile w przypadku ligi angielskiej i po ostatniej kolejce w lidze niemieckiej wszystko wydaje się być jasne o tyle w lidze hiszpańskiej jeszcze wszystko przed nami.
Jednakże wśród wszystkich pretendentów do tytułu w poszczególnych ligach tylko w lidze niemieckiej mecz owych już za nami. Przed nami natomiast jeszcze derby Manchesteru oraz Gran Derbi. A więc dopóki piłka w grze !!!









ZDROWYCH, WESOŁYCH
I POGODNYCH
ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
SMACZNEGO JAJKA
I MOKREGO STAROPOLSKIEGO
DYNGUSA
DLA WSZYSTKICH
CZYTELNIKÓW NASZEJ STRONY
I SYMPATYKÓW
NASZEGO KLUBU


Wielkanocnym prezentem od naszej strony niech będzie skrót i wszystkie bramki z ostatniego, wygranego meczu naszej drużyny w rozgrywkach halowych NATIONAL SOCCER LEAGUE.



Sędziowie na EURO 2012

W ślad za stroną internetową polskich sędziów piłkarskich w Chicago www.sedziowiechicago.com chcielibyśmy przytoczyć artykuł właśnie o obsadzie sędziowskiej na najważniejszą imprezę, która już niedługo rozpocznie się w Polsce i na Ukrainie. Nie będziemy jednak kopiować tego artykułu tylko odsyłamy na wspomnianą wyżej stronę bo można go tam przeczytać w całości.
Chcemy jednak tą drogą pochwalić federację Illinois Polish Soccer Referee Association (IPSRA), w której to szeregach znalazł się jeden z sędziów, który został zauważony przez UEFA i został oddelegowany na tą arcyważną imprezę pod nazwą EURO 2012. Jest to kolejny przykład, że poziom sędziowania wśród polonijnych panów z gwizdkiem stale się podnosi. Serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych promocji.



ROBLEDO Rafael

najlepszy bramkarz
sezonu halowego 2011/2012
First Division
NATIONAL SOCCER LEAGUE




Stal Mielec - ZAGLĘBIE   2-3

bramki: BORZĘCKI Paweł

BORYS Łukasz  2

Nietypowo bo w dziale INFORMACJE, a nie jak zawsze ROZGRYWKI piszemy o udziale naszej drużyny w tegorocznych playoffs NATIONAL SOCCER LEAGUE. Jest to spowodowane tylko i wyłącznie faktem, że z rozgrywkami i napewno nie przez duże "R" nie miało to nic wspólnego. Na uwagę zasługuje wyłącznie fakt, że nasza drużyna wygrała swój pierwszy mecz ze Stalą Mielec i na tym zakończmy dalsze relacje z tegorocznych playoffs. To co wydarzyło się w meczu półfinalowym naszej drużyny to już inna bajka i szkoda o tym pisać nawet w dziale INFORMACJE.





 

 

Copyrights 2007 Zaglebie Soccer Club. All Rights Reserved.